lek

Pacjent widzi gotowy zastrzyk, opatrunek albo preparat podany w gabinecie i rzadko zastanawia się, skąd te rzeczy się tam wzięły. Placówka medyczna nie kupuje ich w aptece ani w hurtowni ogólnej. Zaopatrzenie idzie kanałem zamkniętym, przez podmiot z zezwoleniem Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Dla wielu przychodni w centralnej Polsce partnerem w tym łańcuchu jest hurtownia leków w Łodzi, bo stąd dostawa dociera do większości regionów w jeden dzień.

Kto może sprzedawać leki placówce medycznej

Obrót produktami leczniczymi jest w Polsce ściśle reglamentowany. Lek może trafić do gabinetu wyłącznie od podmiotu z zezwoleniem na prowadzenie hurtowni farmaceutycznej albo z apteki, na podstawie zapotrzebowania podpisanego przez osobę uprawnioną. Zakup preparatów poza tym obiegiem, choćby wyglądał na okazję cenową, jest naruszeniem przepisów i pozbawia placówkę jakiejkolwiek gwarancji jakości.

Hurtownia pełnoprofilowa może obsłużyć praktycznie cały asortyment: leki na receptę i bez recepty, wyroby medyczne, środki opatrunkowe, a po spełnieniu dodatkowych wymagań również substancje psychotropowe i środki odurzające, które podlegają odrębnej ewidencji.

Co hurtownia robi poza samą dostawą

Zakres odpowiedzialności jest szerszy, niż sugeruje słowo „dostawa”:

  • przechowywanie w wydzielonych strefach temperaturowych, 2-8 stopni dla preparatów chłodniczych i 15-25 stopni dla pozostałych, z całodobowym monitoringiem,
  • transport w warunkach kontrolowanych, z rejestracją temperatury na trasie,
  • obsługa wycofań, czyli natychmiastowe przekazanie informacji o wstrzymanej serii do wszystkich odbiorców,
  • przyjmowanie zwrotów i przekazywanie przeterminowanych preparatów do utylizacji,
  • dokumentacja pozwalająca odtworzyć drogę każdej partii od wytwórcy do konkretnego odbiorcy.

Ostatni punkt bywa niedoceniany do momentu, w którym producent wycofuje serię. Wtedy okazuje się, czy placówka jest w stanie w kilka godzin ustalić, ile opakowań z tej serii ma na stanie i czy któreś zdążyło zostać podane pacjentowi.

Dlaczego temperatura wraca w każdej rozmowie o lekach

Duża część preparatów stosowanych w gabinetach, od szczepionek po leki biologiczne, traci właściwości po wyjściu poza zakres temperatur. Zmiana jest niewidoczna: opakowanie wygląda normalnie, a substancja czynna zdążyła się częściowo rozłożyć. Dlatego przy odbiorze dostawy warto sprawdzać nie tylko zgodność ilościową, ale też zapis z rejestratora dołączony do przesyłki, a preparaty chłodnicze przekładać do lodówki od razu, nie „za chwilę”.

Sama lodówka w gabinecie też podlega wymaganiom: powinna być przeznaczona wyłącznie do leków, mieć termometr z rejestracją i procedurę na wypadek awarii zasilania.

Co zrobić, gdy preparatu brakuje

Braki rynkowe zdarzają się coraz częściej i zwykle nie wynikają z zaniedbań dystrybutora, lecz z przerw w produkcji lub opóźnień w dostawie substancji czynnych. W takiej sytuacji hurtownia może zaproponować odpowiednik, sprawdzić dostępność w innym magazynie albo, przy preparatach niedostępnych w Polsce, uruchomić procedurę sprowadzenia z zagranicy. Ta ostatnia wymaga zgody i trwa od kilku dni do kilku tygodni, więc warto zgłaszać potrzebę z wyprzedzeniem, a nie w dniu zabiegu. Obsługą takich przypadków zajmują się hurtownie mające jednocześnie zezwolenie na import produktów leczniczych, na przykład Medezin.

O co pytać, wybierając dostawcę

  1. Czy podmiot ma zezwolenie na prowadzenie hurtowni i certyfikat Dobrej Praktyki Dystrybucyjnej?
  2. Jak wygląda transport preparatów wymagających chłodzenia i czy dostajemy zapis temperatury?
  3. Jaki jest czas realizacji zamówienia i czy są dostawy w trybie pilnym?
  4. Jak wygląda procedura zwrotów i utylizacji?

Zaopatrzenie gabinetu nie jest tematem, który widzi pacjent, ale to od niego zależy, czy podany preparat rzeczywiście działa tak, jak powinien. Warto traktować wybór dostawcy jako element jakości opieki, a nie wyłącznie pozycję kosztową.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here